Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 25 2017

maciagowka
3416 5506 500
Reposted frommagic-unicorn magic-unicorn vialovesweets lovesweets

May 24 2017

maciagowka

Ludzie często pytają mnie dlaczego kogoś nie mam. Że wybrzydzam, że mam za wysokie wymagania albo, że nie dopuszczam do siebie ludzi. Oceniają mnie w ogóle mnie nie znając. Ale to tak wcale nie jest. I zupełnie nie o to chodzi. Nie narzekam na brak zainteresowania i nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, wręcz przeciwnie. Czy skreślam ludzi szybko? Nie wiem, może rzeczywiście coś w tym jest. Ale raczej nazwałabym to "wycofem", dlatego by nie dawać komuś złudnej nadziei na to, że coś może być. Że coś kliknie, jak nie klika. U mnie się to nie sprawdza. Po kilkunastu latach relacji, związków, dłuższych i krótszych człowiek po prostu wie, nie tyle czego chce ale czego nie chce i blokuje się na amen.

Jest taki piękny cytat w filmie Sara "Kobieta, wie kto jest jej mężczyzną". I to jest święta prawda. I zawsze mówię, że bym chciałam poznać kogoś, kto mnie po prostu zmiecie z powierzchni ziemi. Że się pojawi a ja pomyślę "O - oł, zaczynają się kłopoty". Nie wymuskanego księcia na białym koniu, bo mnie samej do księżniczki daleko, ale prędzej żabę z charakterem. Takiego lodołamacza, który wpadnie do mojego życia z czekanami i roztrzaska lód w moim sercu.

Lód, który powstawał przez lata. Przez mężczyzn roszczeniowych. Niezdecydowanych Piotrusiów Panów. Mężczyzn którzy chcieli mnie ograniczyć. Którzy mieli wyidealizowany obraz mojej osoby w głowie. Którzy za wszelką cenę chcieli mnie później zmieniać, chcąc bym wpasowała się w jakiś ich szablon, ale nie patrząc na to ze zakochali się we mnie własnie takiej jaka byłam i jakie życie prowadziłam. Mężczyzn - dzieci, których wiecznie trzeba prowadzić za rączkę. Awanturników. Furiatów. Zazdrośników. Przewrażliwionych na swoim
punkcie obrażalskich. Szukających wrażeń na boku.

Lodołamacza, który będzie chciał się przedrzeć przez cały ten syf i bałagan, który w sobie noszę i doskrobać się do mnie prawdziwej.

Chciałabym mieć kogoś z kim będę malować napisy na murach, demolować miasto nocą, wychodzić na dach, karmić kaczki w parku. Kogoś dzięki komu może pokocham znienawidzone święta. Kogoś przed kim nie będę musiała na non stopie czegoś udowadniać. Spinać się. Tłumaczyć się z czegoś. Kogoś kto zrozumie, że nie zawsze mogę iść gdzieś z nim, że nie mogę go zabrać, że muszę być gdzieś sama. Ale na tyle dojrzałego, żeby wiedział, że i tak do niego chcę zawsze wracać. Kogoś o kogo będę mogła dbać i być mu potrzebna, bo ja najbardziej na świecie czuje się spełniona jak mogę o kogoś dbać.

Kogoś przy kim będę chciała być lepszym człowiekiem. Kogoś kto będzie potrafił nade mną zapanować. Kogoś kto pozwoli mi mieć swój własny świat. I też będzie miał swój - a nie będzie we mnie zapatrzony jak w obraz święty. Kogoś komu będę chciała spojrzeć w oczy i powiedzieć: "Chodź ze mną człowieku". Kogoś z kim będę mogła iść ramię w ramię i stąpać tak twardo, że za nami będzie tylko ziemia pękała. Kogoś kto będzie moim huraganem i równocześnie spokojem. Kogoś z kim będę chciała zaszyć się na tydzień nie wychodząc z łóżka, wyłączając telefony. Kogoś dla kogo będę najlepszą przyjaciółką. Kogoś kto swoje sukcesy może świętować beze mnie przed całym światem, ale ze mną będzie w swoich chwilach zwątpienia i słabości i będzie "ten mój". Kogoś kto będzie zaczynał powroty do domu od słów: "wiesz.. muszę Ci coś opowiedzieć." Kogoś na tyle cierpliwego co da radę ze mną wytrzymać i nie zrezygnuje przy pierwszej przeszkodzie i na tyle wrażliwego dla którego ja będę siłą. Kogoś przy kim nigdy nie będę miała wątpliwości, a on sam nie będzie się musiał za mnie wstydzić. Kogoś szczerego. Kogoś przy kim będę się czuła "lekko". Kogoś za kogo nie będę musiała na non stopie myśleć. Kogoś kto pozwoli mi być kobietą. Kogoś kto mi nigdy nie da powodu bym odeszła. Kogoś kto będzie moją ulubioną osobą.

Kogoś przy kim nie będę się bała być matką i chciała po prostu stworzyć rodzinę, której nigdy nie miałam. Z kim będę miała psa i jeżyka. I wspólne współrzędne geograficzne.

Kogoś. Tego kogoś.

- W.N.

https://www.facebook.com/slowemwsedno
Reposted fromWilalena Wilalena viaczekoladowysen czekoladowysen
5160 7f6d 500
Reposted fromfreakish freakish viazzuuoo zzuuoo
W tęsknieniu za kimś nie chodzi o czas, który minął od kiedy ostatnim razem się widzieliście,
czy rozmawialiście. Chodzi o te momenty, kiedy robiąc coś zdajesz sobie sprawę, jak bardzo chciałbyś
by ta osoba była teraz przy Tobie .
— (via modziaa)
Reposted fromczarnycukier czarnycukier viaiblameyou iblameyou

May 22 2017

maciagowka
Chciałabym częściej zatrzymywać się i dostrzegać takie rzeczy. Piękno momentów, kiedy kąciki ust same się unoszą, bez wyraźnego powodu. Urok tego, co na pierwszy rzut oka jest niedostrzegalne, bo wydaje się zwyczajne. To tak, jakby normalny dzień stał się czymś niezwykłym. Jakbym sama była częścią tego wszystkiego, maleńkim kolorowym punkcikiem na zielonym tle. Jakby w mojej głowie rozkwitły kwiaty.
Cztery Wieki Później
maciagowka
Tryb bycia polega na akceptacji świata takim, jakim jest. Nie chodzi tu o bierne poddanie się losowi, lecz o zaakceptowanie faktu, że w danym momencie jesteś w takiej, a nie innej sytuacji. Pozwala to osiągnąć większy spokój umysłu i lepsze zdrowie.
— Vidyamala Burch
Reposted fromretro-girl retro-girl viastrangeee strangeee
maciagowka
nie mam pojęcia, co ktoś mógłby we mnie pokochać.
Reposted fromnotenough notenough viaasylopath asylopath
maciagowka
opowiem ci o egoistach. nawet jeśli wiedzą że cię zranią wchodzą w twoje życie żeby cię skosztować bo jesteś rodzajem istoty której nie chcą przegapić. zbyt wiele w tobie blasku żeby go nie poczuli. kiedy więc dobrze się już przyjrzą wszystkiemu co masz do zaoferowania. gdy zabiorą ze sobą twoją skórę twoje włosy twoje tajemnice. gdy uświadomią sobie ile w tym prawdy. jaką jesteś burzą nagle ich to poraża.
wtedy pojawia się tchórzliwość. wtedy osoby za które ich uważałaś ustępują miejsca smutnej rzeczywistości tego jacy są. wtedy z ich ciała ulatuje wszelka odwaga i odchodzą mówią znajdziesz lepszego ode mnie.
będziesz stała naga wciąż mając ukrytą gdzieś w sobie połowę z nich i płakała. pytając dlaczego to zrobili. dlaczego cię zmusili żebyś ich kochała skoro nie mieli zamiaru odwzajemnić tej miłości a oni powiedzą coś w rodzaju po prostu musiałem spróbować. musiałem dać temu szansę. przecież chodziło o ciebie.
ale to nie jest romantyczne. nie jest urocze. myśl że byli tak owładnięci twoim istnieniem że musieli zaryzykować że je zniszczą w imię świadomości że ich ono nie ominęło. twoje istnienie znaczyło tak mało w porównaniu z ich ciekawością ciebie.
właśnie tacy są egoiści. igrają z całymi bytami. z całymi duszami żeby zadowolić własną. w jednej sekundzie trzymają cię na kolanach jakbyś była całym światem a w drugiej redukują do zwykłego zdjęcia. zwykłej chwili. elementu przeszłości. jednej sekundy. połykają cię i szepczą że chcą z tobą spędzić resztę życia. ale gdy tylko poczują strach. są już jedną nogą z drzwiami. nie mając odwagi pozwolić ci odejść z gracją. jakby ludzkie serce tak mało dla nich znaczyło.
i po tym wszystkim. po tym całym braniu. ten strach. czy to nie smutne i zabawne że ludzie mają dziś więcej odwagi żeby rozebrać cię swoimi palcami niż żeby sięgnąć po telefon i zadzwonić. przeprosić. za stratę. i właśnie tak ją tracisz.
egoizm
— mleko i miód
Reposted fromhighsoul highsoul viaasylopath asylopath
maciagowka

''Było warto oszaleć dla tych uszytych z pozłacanej waty sekund.''

Reposted fromsmutnazupa smutnazupa viagdziejestola gdziejestola

May 20 2017

5376 6a0e 500
Reposted fromfuckblack fuckblack viagdziejestola gdziejestola
maciagowka
4878 7e69 500
- Photo by psychiczneblizny.soup.io

May 19 2017

maciagowka
Tyle coś dla nas jest warte, ile jesteśmy w stanie dla tego poświęcić.
— Ks. Wojciech Węgrzyniak
Reposted fromyourtitle yourtitle via00monnn066 00monnn066
maciagowka
maciagowka

May 09 2017

maciagowka
8194 4f35 500
...SUDETY.

May 08 2017

maciagowka
tak naprawdę chodzi o codzienność. o herbatę wypitą w spokoju rano. o wspólnie zjedzoną kolację. o to, kto wstawi pranie. o kupno soczystych, słodkich pomidorów. o makaron z serem i brokułami. o własną hodowlę ziół na balkonie. poranne pieszczoty z kotem. trzymanie się za dłonie. nową, różową szminkę. delikatne promienie słońca na skórze. planowanie wakacyjnych podróży. każdy z nas chce być wielki, wiele osiągnąć, przeżyć jak najwięcej. czujemy niedosyt, lecz to nie o to chodzi. nie chodzi o to by być w życiu najlepszym. chodzi o to by jak najlepiej przeżywać dni, które jeszcze są przed nami.
— doubleespresso

May 07 2017

maciagowka
Czy kiedykolwiek pragnąłeś czegoś tak, że nie chciałeś tego popsuć nadzieją? 
— Jodi Picoult
Reposted frommefir mefir viaduzedziecko duzedziecko

May 05 2017

maciagowka
może nie byłeś moją pierwszą miłością
ale byłeś tą przy której
wszystkie inne miłości
stały się nieistotne
— "Mleko i miód" - Rupi Kaur
maciagowka
7164 5475 500
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Reposted fromrol rol vialittlehuman littlehuman

May 03 2017

maciagowka
Miłość nie jest wtedy, kiedy musisz prosić.
— z artykułu "Zostać czy odejść? Kiedy kończy się miłość a zaczyna się iluzja."
Reposted fromczarnemajtki czarnemajtki viasurpriseme surpriseme
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl